Brak pracy.....- takie tam.... przemyślenia w czasie "dołka psychicznego"

77
Nieprawdopodobne, a jednak...Kończąc studia w czasach, gdzie lekarz mógł załapać się do pracy jedynie w POZ lub pogotowiu (bez szans na otwarcie specjalizacji), lub próbować dostać na rezydenturę (oczywiście na internę, bo najwięcej miejsc, czyli 5) z zazdrością obserwowałam w szpitalu swoich "kierowników odcinka", czy starszych kolegów już ustawionych, biegających z gabinetu do gabinetu, "rozrywanych specjalistów". Myślałam: tylko przetrwać, z
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 77 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.