Lekarz w Polsce to ma klawe życie (mimo wszystko)

79
Moja teściowa się poryczała i trochę racji ma. Teściu od zeszłego czwartku leży w szpitalu, przyjęto go do diagnostyki przewodu pokarmowego z powodu powikłanej uchyłkowatości. Miał się przez czwartek wypłukać i w piątek mieć kolonoskopię. Jak było do przewidzenia, pacjenta z uchyłkami trudno wypłukać w jeden dzień i kolonoskopia w piątek udała się średnio, bo wyłaziły liczne gówienka z uchyłków. Plan był taki, że przez weekend będą go płukać dalej i w poniedziałek (czyli dziś) podejmą drugą próbę. Mamy upały, starszy człowiek jedzie na odrobinie posłodzonej wody już czwarty dzień, do tego dostaje doustnie płyny, które pomyślane są tak, żeby maksymalnie rozregulować gospodarkę jonową
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 79 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.