tym razem chyba naprawdę zawinił lekarz
Podczas operacji wycięcia tzw. trzeciego migdałka legnicki laryngolog odciął czterolatkowi kawałek języka. Dziecko ma problemy z mówieniem, a lekarz do swojego błędu przyznał się dopiero wtedy, kiedy Bartkowi ciężko już było pomóc. Rodzice chłopca poszli do sądu.
Rezultatem lekarskiego błędu są problemy z mówieniem, z jakimi - zdaniem ojca dziecka - czteroletni obecnie chłopiec będzie borykać się do końca życia. - W skutek rażącego błędu lekarza doszło do okaleczenia dziecka - mówi wprost Leszek, ojciec poszkodowanego w szpitalu Bartka.
Zamiast do szpitala, odwiózł pobitego do domu. Mężczyzna zmarł
Prokuratura bada czy lekarz pogotowia z Pajęczna (woj. łódzkie) popełnił... czytaj więcej »Sepleni gorzej niż przedtem
- Rokowania, co do przywrócenia normalnej mowy są nieodwracalne - twierdzi ojciec dziecka. Matka dodaje: - Mowa jest gorsza niż w wieku 3 lat. Owszem, jest zrozumiała, ale sepleni.
Najgorsze - zdaniem rodziców - jest to, że lekarz nie chciał od razu przyznać się do sw
Ten post ma 31 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.