Drogie Bravo!
53
Zaczęło się bardzo niewinnie. Otóż złożyło się, że akurat zostałam sama
w domu i mi się zachciało, a że nie mam chłopaka, to się zaspokajam
czymkolwiek: wibratorem, ogórkiem, itp. Jednak dzisiaj postanowiłam się
zaspokoić czym innym. Z rana było w domu sprzątanie. Mama zostawiła
odkurzacz i pojechała po nowe worki. Jako że odkurzacz przyciągnął mój
wzrok, postanowiłam sobie ulżyć rurą od odkurzacza. Taka długa i
szeroka... No więc rozłożyłam nogi i zaczęłam sobie wsadzać tę właśnie
rurę od odkurzacza... Było cudownie. Jednak w pewnym momencie
zauważyłam, że nasz kot Mruczuś szwęda się obok odkurzacza, ale nie
przejmowałam się tym, a tylko zaczęłam sobie wsadzać rurę jeszcze
głębiej. No i w pewnym momencie stało się coś strasznego. Mruczuś
położył się na odkurzaczu na przycis
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 53 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.