Drogie Bravo!
4 grudnia 2009, 21:1953
Zaczęło się bardzo niewinnie. Otóż złożyło się, że akurat zostałam sama
w domu i mi się zachciało, a że nie mam chłopaka, to się zaspokajam
czymkolwiek: wibratorem, ogórkiem, itp. Jednak dzisiaj postanowiłam się
zaspokoić czym innym. Z rana było w domu sprzątanie. Mama zostawiła
odkurzacz i pojechała po nowe worki. Jako że odkurzacz przyciągnął mój
wzrok, postanowiłam sobie ulżyć rurą od odkurzacza. Taka długa i
szeroka... No więc rozłożyłam nogi i zaczęłam sobie wsadzać tę właśnie
rurę od odkurzacza... Było cudownie. Jednak w pewnym momencie
zauważyłam, że nasz kot Mruczuś szwęda się obok odkurzacza, ale nie
przejmowałam się tym, a tylko zaczęłam sobie wsadzać rurę jeszcze
głębiej. No i w pewnym momencie stało się coś strasznego. Mruczuś
położył się na odkurzaczu na przycis
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
