czy to neuroborelioza?
Witam!
Od jakiegoś czasu obserwuję fora o boreliozie, ale nadal mam wątpliwości. Otóż tak jak jacyr mam małżonka (tym razem facet, którego stety, niestety też słucham, nota bene też laryngolog) który moje wątpliwości podsyca.
W lipcu ukąsił mnie kleszcz. Po dwóch tygodniach pojawiła się w miejscu ugryzienia zmiana pęcherzykowata niczym nie przypominajaca rumienia. W międzyczasie nieświadoma zakażenia czułam się kiepsko, ciągle zmęczona. Pracy było duzo fakt, okres urlopowy-ale dzieci na obozie popołudnia wolne a ja ciągle zmęczona. Zrobiłam sobie nawet morfologię podejrzewając anemię-wyszła nadzwyczaj dobrze. Jak pojawiła się zmiana doczytałam-na wszelki wypadek zaczęłam brac Duomox 3x1g. I tak brałam ponad dwa tygodnie dopóki nie usłyszałam,że jestem hipochondryczką i napewno to był zbieg okoliczności -miejsce ukłucia i "pokrzywka". Przerwałam antybiotyk. Na urlopie czułam się świetnie, żadnych dolegliwości, zmęczenia-mimo,że urlop był intensywny!
Wróciłam , koncem sierpnia zrobiłam test Western Blott I gM-dodatni, IgG wątpliwy. Mój troskliwy mąż skontaktował się z kliniką chorób zakaźnych, poradzono Duomox 2X1 g przez 28 dni i kontrola przeciwciał za 6m-cy oraz "zakaz czytania bzdur w internecie". Wbrew mężowi i pani ordynator zakaźnyc
Ten post ma 17 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.