Podejrzenie przemocy domowej.
21
Problem kliniczny
Była u mnie w piątek wieczorem dziewczynka - od 3 lat stała pacjentka. Trafiła na początku z próchniczo rozpadającymi się trzonowcami, z kiepskiej współpracy wyrosła na dzielną pacjentkę. Robiłam co mogłam, także w końcu leczenie kanałowe tych mleczaków. Nie złościłam się na odwoływane wizyty - szkoda dziecka. Zawsze przychodziła z mamą, obie ubrane jak laleczki. Mama z dentofobią, u mnie pierwsze leczenie bez narkozy, ojciec grzeczny i spokojny, także leczył się u mnie.
W maju nie zgłosiła się na umówioną i potwierdzoną telefonicznie dzień wcześniej wizytę, w czwartek przyszły z bólem i płaczem, ropień podokostnowy się kluje, zaleciłam ibuprofen, przepisałam amoksycylinę, umówiłam do ekstrakcji przyczynowej czwórki na piątek, choć mama marudziła, że nie może przyjść, a tu trzeba z opiekunem prawnym, ale ok, przyjdzie z ojcem.
Przyszła jeszcze grzeczniejsza niż zwykle, radosna ale nietypowo cicha. Przestało boleć. Do gabinetu weszła sama, ojciec czekał na korytarzu. Znieczulen
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 21 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.