Wyścig - tylko po co

11
Będąc niedawno na kursie specjalizacyjnym spotkałem kolegów i koleżanki z całej Polski. Ku mej konsternacji - okazało się, że byłem jedynym w kilkunastoosobowym gronie rówieśników, który nigdzie nie dorabia poza swoim miejscem specjalizacji. Razem z dyżurami pracuję średnio 50h/tydzień - to i tak o 10-15 więcej niż tradyc
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 11 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.