co to za choroba/zaburzenie?
34
Problem kliniczny
http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,127763,19138705,pisane-po-ciemku.html?disableRedirects=true#TRwknd
"Pewnego dnia Annę zaczęła piec twarz. Kilka miesięcy później piekło ją całe ciało. Fatalną reakcję wywoływał każdy rodzaj światła - słońca, księżyca, lampy, świecy, nawet wyświetlacza w telefonie
Jeśli Anna Lyndsey chce zjeść śniadanie, musi zbiec do kuchni, błyskawicznie wyjąć mleko z lodówki, płatki z szafki, połknąć i pędem wrócić na górę do pokoju. A jeśli chce się kochać ze swoim chłopakiem, musi poczekać, aż nadejdzie noc. Kiedy w domu jest już całkowicie ciemno, Pete wchodzi do jej pokoju i po omacku zbliża się do łóżka. Zanim zabiorą się do rzeczy, zdarza im się w ciemności zderzyć głowami albo jedno drugiemu wbije łokieć w oko. Kiedy zaś Anna chce pojechać gdzieś z Pete'em samochodem (na co czasem musi czekać całymi miesiącami), chowa się na tylnym siedzeniu w "klatce dla szczeniaka". To płachta grubego czarnego filcu zawieszona na dwóch pałąkach w tyle auta.
Mała alergia
Dziesięć lat temu nic nie wskazywało na to, że życie Anny Lyndsey (a raczej osoby noszącej taki pseudonim literacki) może kogokolwiek zainteresować. Dobiegała trzydziestki, mieszkała w Londynie, była urzędniczką w ministerstwie pracy, spłacała kredyt na malutkie mieszkanie. Od kilku miesięcy miała chłopaka - Pete'a. I pewnie dalej opracowywałaby raporty i komunikaty prasowe dla ministra pracy, popołudniami spacerowała po Londynie, weekendy spędzała w domu Pete'a w hrabstwie New Hampshire, a na wakacje jeździła razem z nim obserwować i fotografować ptaki. Ale pewnego dnia zaczęła ją piec twarz. Z początku tylko trochę i tylko gdy siedziała przed komputerem. Z czasem coraz bardziej i bardziej. Wyglądało to na reakcję na światło monitora. Może coś na kształt alergii? Anna próbowała się chłodzić wiatraczkiem, robiła sobie przerwy w pracy. To nie tylko nie pomagało, ale jej stan się pogarszał. Pewnego dnia twarz paliła ją tak bardzo, że tak jak stała, z kubkiem herbaty w dłoni, wyszła z biura. Nie podejrzewała nawet, że już nigdy do niego nie wróci.
Choroba rzadka i nasilona
Kilka miesięcy później piekła ją już nie tylko twarz, ale też całe ciało. Co gorsza, fatalną reakcję zaczęło wywoływać nie tylko światło monitora komputerowego, lecz każde światło. Słońca, księżyca, lampy, świecy, a nawet wyświetlacza w telefonie. Łojotokowe zapalenie skóry z nadwrażliwością na światło - tak wyjaśnił jej sytuację lekarz. Choroba rzadka i w jej przypadku bardzo nasilona. Remedium? Unikanie wszelkich źródeł światła.
Tylko że to wcale nie takie proste! Życie w ciemności jest bardziej skomplikowane, niż można to sobie wyobrazić. Choćby skuteczne zaciemnienie pokoju. Nie wystarczą rolety, ekrany odbijające światło i grube, ciężkie podwójne kotary. Nawet wtedy promienie słońca potrafią przedostać się do wnętrza. Dopiero gdy Anna zakleiła szyby folią aluminiową i zakryła szpary w drzwiach ręcznikami, udało jej się wypędzić z pokoju fotony i znaleźć wytchnienie. Ale tylko pod warunkiem, że miała na sobie kilka warstw ubrań: luźne pantalony, koszulę, skarpety (wszystko z tkaniny zatrzymującej promienie UV), do tego dwuwarstwową jedwabną spódnicę do kostek i grubą marynarkę.
Bardzo frustrujące
Na pytanie o to, za czym ze starego życia tęskni najbardziej, Anna odpowiada bez wahania: - Za zakupami! Za chodzeniem po sklepach, oglądan
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 34 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.