Leczyc bez zgody czy nie?

38
Problem kliniczny
Wstrząsnęla mną wczoraj taka sprawa-chodzi o leczenie w stanie zagrożenia zycia.Wpadła mi w ręce karta inf.mojego pacjenta-schizofrenika mieszkającego na wiosce zabitej deskami.Głęboki defekt."Mojego" to może zbyt dużo powiedziane-widzialam go może ze 2 razy(kilka razy powtórzyłam leki zgłaszającemu się ojcu.)Ostatnio widziałam go (chyba?) z 0,5 roku temu.Matka podawała ze ucieka z domu,parę razy doprowadzon
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 38 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.