Klikanie w sercu zależne od pozycji ciała i dziesięciominutowa "niezborność myśli"

25
Problem kliniczny
Rzecz dotyczy mojej mamy. Znowu leczę na odległość... Zaczęło się od trudności z oddychaniem, które pojawiły się 18.01.16, podczas zabiegu elektrostymulacji w ramach fizjoterapii bólu kręgosłupa. Po tym jak pojawiły się te trudności (poczucie niepełnego lub nieefektywnego wdechu) mama starał się oddychać płycej, podczas gdy zabieg trwał jeszcze 15 minut. Gdy wstała po skończonym zabiegu, dołączył się lewostronny ból w klatce piersiowej, nasilający się podczas wdechów oraz przy skrętach tułowia, zwłaszcza w lewo. Ból łagodniał w pozycji leżącej na brzuchu lub na prawym boku. Nasilał się podczas leżenia na wznak lub na lewym boku, nie wspominając już o wstawaniu. Po rozmowie telefonicznej uznałem zawał, wbrew obawom mamy, za mało prawdopodobny i skłaniałem się ku hipotezie "przestymulowania" (uszkodzenia, podrażnienia) któregoś z korzeni nerwów międzyżebrowych. Zaleciłem Mydocalm, Opokan i wizytę u neurologa następnego dnia. Pani neurolog potwierdziła moje rozpoznanie i wczoraj wieczorem, po dwóch dniach brania tych leków mama twierdziła, że jest dużo lepiej. Jednak dopiero dzisiaj powiedziała mi, że gdy położy się na lewym boku, zza mostka zaczyna być słyszalny (bez stetoskopu) dźwięk, który pokrywa się z pulsem i przypomina delikatne "klikanie" (suchy dźwięk, częstotliwość średnio wysoka, jakby ktoś trzaskał palcami (taki właśnie dźwięk słyszę gdy w czasie kataru chcę ocenić stan swojej trąbki słuchowej, pstrykając palcem wskazującym o własny kciuk w odległości kilku centymetrów od każdego ucha). To "klikanie w sercu" osobiście słyszałem - przez telefon! Występuje tylko przy zdecydo
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 25 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.