ile to może potrwać?

11

Taki problem: szef chirurgii w moim szpitalu ostatnio przyjął do pracy własną jedyną córkę, świeżo wyzwoloną na chirurga. Dziewczyna ogólnie OK, ale straszliwie powolna. Zacznijmy od jej dobrych stron: delikatnie obchodzi się z tkankami, pacjentów załatwia dobrze, informację dostają na poziomie nieosiągalnym dla tatusia, do tego wreszcie udaje się zaprowadzić

Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 11 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.