Pacjent agresywny i napastliwy nie chce opuścić gabinetu w przychodni rejonowej.
51
Witam Koleżanki i Kolegów. Wczoraj przydarzyła mi się kolejna w życiu radość goszczenie w swoim gabinecie młodego pacjenta-chama. Tydzień temu był u mnie po receptę na lek przewlekły (nie psychotrop;). TYLKO. Bez żadnych dolegliwości. Wczoraj miał pretensje o to, że nie rozpoznałem u niego rozpoczynającego się kataru i z tego powodu zaraził później swoją pociechę. Wszystko oczywiście przeplecione inwektywami. Z reguły takie akcje opierają się na krzykach i trzaśnięciu drzwiami. Od innych tego typu różnił się
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 51 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.