Loco-regionalna wznowa raka piersi w pasze, otwarta ran krwawienie i martwica tkanek
Mam prośbę i pytanie o jakiekolwiek doświadczenia kolegów w postępowaniu w przypadku martwicy z rozpadem tkanek pachy spowodowanej wznowa rak i krwawienia, poniżej krotka historia pacjentki
Kobieta 63 lata 4 lata temu zoperowałem já ze profesorka z która współpracuje i nie jako obecnie otrzymałem ja od niej częściowo w spadku.
Operacja
oszczędzająca z usunięciem węzłów chłonnych pachy; wynik; IDC G3 50mm, HR+ (8/8) HER-2 ujemny, 17/19 węzłów zajętych, staging - czysto brak przerzutowy odległych.
Onkologia- ze względu na zaburzenia kompulsyjno-obsesyjne 2 cykle i chemioterapie przerwała, następnie RT i letrozol.
Wszystko było jak zwykle dobrze ale około 5 miesięcy temu pojawia sie guz w pasze- radiolodzy przewlekła seroma wiec kilka razy ponakłuwali i spuścili płyn pomogło. Płyn czysty bez komórek zapalny, ale zmiana zaczęła sie powiększać biopsja grubpoiglowa wznowa tym razem G2 HR+ znowu 8/8 wiec zmian AI i ..pacjentka nam znikła na 2 miesiące. Pojawiła sie ponownie jak zmian była wielkości Średniego arbuza i worek zwisał prawie do wysokości łokcia. CT itd przestrzeń płynowa rozpad węzłów?, naciek pachy w kierunku naczyń i splotu, poza tym reszta bz. Niestety zachowawcze odciąganiu płynu nie daje rezultatu- doszło do odleżyny i martwicy skory. Zdołałem juz wtedy przekonać kolegów i pacjentkę do operacji toaletowej. Martwica skory i tkanek w pasze usunięta. W pasze dramat jako tako byłem w stanie rozpoznać największe struktury i mniej-więcej miejsce przebiegu naczyń , dren i szwy sytuacyjne i o d
Ten post ma 8 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.