Na nadchodząca rocznicę. Za Rymkiewiczem.

0
On z Mocarzem Moskiewskim dzielnie stawał w szranki, własną ręką wstrzymując na Kaukazie tanki. Premiera-szkodnika wetował zawzięcie i niewinnie skazanych ułaskawiał (z zięciem).
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.