Ppas121 przedstawia: Mój teatrzyk grozy. Dziś część 2 pod tytułem „zdecyduj bez oglądania pacjenta”.

35
Sytuacja druga: Izba Przyjęć internistyczna działająca w trybie „półSOR” (przypadki internistyczne i neurologiczne łącznie z najcięższymi do nas, chirurgiczne - nie do nas), czyli przychodzi pacjent z katarem albo przyjeżdża karetka z NZK. Wczesny wieczór (jakaś 22), jak raz się odrobiliśmy chwilowo i jemy szybką kolację. Idę siusiu, wracam, a pielęgniarki silnie wkurzone, za drzwiami czeka młody chłopak, kompletnie zdrowy, który przyszedł z powodu plamek na nodze. Jako że nie mamy dermatologa, a uprawianie magii dermatologicznej nie jest moim ulubionym hobby (czytam gdy mogę wpisy kolegów do których kieruję i
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 35 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.