zakaz długiej pracy - czy musi być nad lekarzami bat ?

154
W związku z przedwczesną śmiercią lekarki anestezjologa, pozostającej wcześniej od kilku dni na terenie szpitala (jedni twierdzą iż ciężko pracowała, inni zgoła inaczej - odpoczywała z przerwami na wysokopłatną prace), pojawiły się głosy (lekarzy i reszty tzw społeczeństwa) domagające się rozwiązania problemu pozostawania lekarzy na terenie szpitala w celu świadczenia służby zaspokajającej potrzeby zdrowotne społeczeństwa (inaczej zwanej dyżurem) - w drodze ustawowego zakazu. W związku z tym mam pytanie - czy wykształcony, średnio ogarnięty w świecie człowiek (jakim z definicji powinien być lekarz) nie powinien SAM, z własnej woli, kierując się rozsądkiem i wiedzą, dozować sobie racjonalnie czasu pracy? Czy to nie wstyd, że domagamy się dla siebie prawnego łańcucha, bo jak wsiowe kundle nie potrafimy pilnować własnego podwórka (przepraszam wszystkie wsiowe kundle :)? Jak to jest, że pierwszy lepszy
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 154 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.