Diagnostyka, leczenie i kierowanie do szpitala w trybie zaocznym

51
Problem kliniczny
Zastanawia mnie jedna rzecz jak w temacie. Coraz częściej się zdarza, że doktorzy diagnozują, leczą i kierują do szpitala w trybie zaocznym czyli nie widząc pacjenta na oczy. Największe ekstremum tego zobaczyłem dziś rano w pracy. Pacjent skierowany z PZP przez kolegę psychiatrę. Przyjęty do oddziału przez lekarza dyżurnego. Chory w bardzo ciężkim stanie, bez kontaktu słowno - logicznego. Wyglądał jak po czołowym zderzeniu z pociągiem. Ledwo ciepły, łapiący powietrze jak ryba wyjęta z wo
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 51 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.