I jak tu nie zwariować.
23
Od kiedy zostałam mamą zaczęłam się nieustannie przejmować zdrowiem mojego syna. Zazdroszczę ludziom, którzy są nieświadomi, nie mają wiedzy na temat ewentualnych chorób i dolegliwości, które mogą spotkać człowieka w życiu, bo ja każdy "objaw" u mojego dziecka zaczynam rozpatrywać na milion sposobów i obawiam się, że to objaw choroby. A przecież niemowlaki mają kolki, ulewają, wypróżniają się nieregularnie itp itd.
Czytając Konsylium, stwierdzam, że rzeczywiście wszystko może być objawem chorobowym ale nasuwa mi się pewna myśl.
Czy nie jest tak, że zaczynamy każ
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 23 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.