ludzki system "godowy" i łączenia w pary, leki niszczące stan zakochania,monogamia a poligamia
81
Mała lekcja o ludzkiej seksualności w pigułce. Mam dane że niektóre leki psychotropowe wpływają na reakcje fizjologiczne procesu zakochania,łącznie z zahamowaniem tego stanu. Należy bliżej przyjrzeć się ludzkiemu systemowi łączenia w pary i jego neurobiologicznych molekularnych mechanizmach.Na modelu zwierzęcym badano monogamiczne norniki preriowe i sosnowe oraz poligamiczne(-promiskutyczne) norniki łąkowe i górskie. Monogamiczne norniki posiadają znacznie większą ekspresję receptora wazopresynowego V1aR w rejonie mózgu brzuszna gałka blada(u człowieka też stwierdzono ten receptor z pewnymi podgrupami).Natomiast do wytworzenia więzi potrzebny jest jeszcze receptor dopaminergiczny D2 (ten ma podobną ekspresje u mono i poligamicznych ale bez niego nie występuje łączenie w pary) UWAGA ! u norników sparowanych po podaniu antagonistów receptora wazopresynowego V1aR znosiło to tworzenie się par! podobnie zablokowanie receptorów D2 rozbijało powiązane pary norników! w psychiatrii stosuje się przecież leki na układ nagrody gdzie głównym neurotransmiterem jest dopamina tak ważna dla odczuwania miłosnych uniesień.Jednak leki blokujące receptory D2 blokują je w różnych rejonach mózgu ,trzeba sprawdzić czy blokują je też w układzie nagrody w rejonach odpowiedzialnych za zakochanie czyli Wyspa(insula) i jądro półleżące- to dwa główne odpowiedzialne z zakochanie struktury.Zatem osobom narzekającym na brak miłości jednak proponowałbym próbe odstawienia leków psychotropowych (oczywiście pod nadzorem psychiatry,seksuologa) Należy odróżnić zakochanie od popędu seksualnego to dwa różne procesy fizjologiczne oraz dwa różne rejony w mózgu za to odpowidzialne.Poza dopaminą i wazopresyną istotnymi neuropeptydami są :oksytocyna ,adrenalina,serotonina, neurotrofiny i empatogeny (fenyloetyloamina) .W pierwszej fazie zakochania wytwarzają się nowe połączenia i pętle synaptyczne pod wpływem drugiej osoby, to za sprawą neurotrofin(czy czasem nie jest tak że każda miłość zostawia jakiś ślad w mózgu i mamy jakiś sentyment-jak w piosence "w sercu wyryję w myśli zapiszę:)), pozatym żeby wytworzyć szybko więź neuronalną to stymuluje ten proces duża ilość seksu ,udowodnione jest że w początkowej fazie zakochania ma się ku temu większe zdolności.Nie tylko u ludzi , Lisy w sezonie godowym są na takim narkotycznym haju że potrafią ze 3 dni nie jeść, nie spać tylko robić jedno... .:) Za narkotyczne przywiązanie odpowiadają empatogeny (fenyloetylamina) i dopamina i adrenalina(ta odpowiada np. za przyspieszone bicie serca na widok obiektu westchnień czy pocenie dłoni) w drugiej fazie u osób monogamicznych włącza się do akcji serotonina, oksytocyna i wazop
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 81 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.