Marihuana - działanie naczynioskurczowe

31
Problem kliniczny
Witajcie. Do nawracającej obecnie debaty na temat legalizacji marihuany dołożę historię młodej zdrowej osoby która "próbowała" jednorazowo marihuany, oraz wiedzę na którą po tej historii natrafiłam. Obecnie sporo dowiadujemy się o pozytywnym wpływie marihuany na łagodzenie nudności, a także o hamowaniu czynników angiogennych a przez to hamowaniu rozrostu nowotworów. Jednak mało jeszcze wiemy na temat jej potencjalnych skutków ubocznych. Pacjent którego historię przetoczę to osoba dotychczas zdrowa nie obciążona sercowo naczyniowo. Doświadczył on około 40 minut od połknięcia marihuany sprowadzonej z legalnego coffee shopu z Kalifornii objawów skurczów naczyniowych. Opisywał je jako odczuwaną falę skurczu "wewnętrznego", jakby naczyniowego, wędrującą od dłoni i stóp w kierunku tułowia, nawracającą co kilkadziesiąt sekund. Skurcze pojawiały się w seriach które były coraz silniejsze a potem coraz słabsze, a w swoim apogeum kończyły się ściskami w klatce piersiowej i promieniowaniem bólu do żuchwy i lewej kończyny górnej a następnie słabły. Po przerwie kilku minut następowało znowu kilka kilkanaście takich fal skurczów
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 31 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.