Stworzenie świata wg PiS

56
Dawno, dawno temu świat był przeraźliwie nudny. Szarość i nicość wypełniała przestrzeń. Centralnie w tej zawiesinie nudy i czasoprzestrzeni siedzieli w wygodnych fotelach Pan Bóg i Putin. Jedli codziennie tą samą zdrową żywność i oglądali telewizję. Zwykle były to wiadomości telewizji Trwam ale czasem gdy Bóg przysypiał Putin złośliwie przełączał na Playboy nocą. Było to bezsensowne, bo nocy przecież nie było, a i szczupłe aniołki pozbawione były płciowości. Nuuuuda. Putin to było wcielenie Szatana. Wciąż kombinował coby tu jeszcze zepsuć. A zepsuć by nie było czego bo niczego nie było. No i dokładnie 6 789 213 559 lat temu coś Putina podkusiło (chyba sam siebie bo to samo zło było) żeby namówić Boga na zmianę jedzenia. Zamiast styropianu ryżowego z sokiem marchwiowym zapodał na stolik groch z kapustą i pachnącym boczusiem!!! Palce lizać! Pan Bóg zrazu niechętnie, jak żółw ociężale, ale potem gnał coraz prędzej i zjadł caaaałą głęboką michę! Oblizał tłuszcz z brody i zasnął głębokim snem w błogości. Putin tylko na to czekał, przełączył tv na aniołki Playboya. Tak się wpatrywał czerwonymi, kaprawymi oczkami w monitor, że nie zauważył jak Panu Bogu rośnie brzuch od wzdęcia. A brzuch rósł, rósł, rósł aż ... wszechnicością wstrząsnął Wielki Wybuch! W rzeczywistości było to Wielkie Pierdnięcie ale naukowcy uznali, że taka obsceniczna nazwa nie przystoi nauce i nazwali je właśnie Wielki Wybuch. Wypadki potoczyły się teraz szybko.
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 56 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.