Świąteczna zagwozdka

126
Problem kliniczny
Miejsce dramatu: izba przyjęć szpitalika, złożonego w chwili obecnej z jednego oddziału wewnętrznego (wszystko w trakcie restrukturyzacji). Bohater dramatu: pan K - celowo nie nazywam go "pacjentem", obciążony schizofrenią paranoidalną, z upodobaniem do różnych substancji psychoaktywnych. Czas: przedwigilijna noc. W godzinach wieczornych pan K zadzwonił na 112 z pytaniem, czy jeśli nałyka się dużej ilości kwasu walproinowego, to będzie mógł zasnąć, albowiem cierpi na bezsenność. Z jakiejś przyczyny dyspozytor wysłał do K patrol policji, który z kolei zawezwał pogotowie. Ponieważ pan K kategorycznie nie życzył sobie żadnej interwencji (chciał jedynie się wyspać), został skuty kajdankami i przywieziony do
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 126 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.