a może to jest niezwykle proste?

822
Oczywiście, jako znany forumowy rozdzielacz włosów na szesnaścioro (gdy ktoś mi zarzuca dzielenie włosów jedynie na czworo, oburzam się :-)), zabrzmię niewiarygodnie podając prostą teorię. Ale: teoria nie jest moja. Wraca tu i tam. Wraca w słowach praktyków, ludzi doświadczonych przez życie. Samców alfa, beta i gamma. Ludzi prostolinijnych i takich co to nie unikają dygresyjnych wielopiętrowych metafor. Więc może coś w tym jest? A sprawa jest prosta. Postrzeganie przez kobiety facetów. Utrwalenie wzorca. Wiadomo. Samiec alfa, przynoszący do jaskini mięso upolowanego mamuta. Jaki on, ten samiec? Epicko stereotypowy. Owłosiony mięśniak, krew mamuta na rękach, testosteron lejący się uszami. I neuronalne skojarzenie u kobiet, utrwalone tysiącami lat, dziesiątkami pokoleń: ten ci jest, który moje dzieci ochroni, nakarmi. Mój-ci on, umiłowany, jemu to ach jemu du.py nadstawię. Co się stało teraz? Może od 50, może od trochę więcej - lat? Zakompleksiony, nieatrakcyjny fizycznie samiec beta może być znacznie skuteczniejszy w przynoszeniu mięsa upolowanego mamuta do jaskini. Brzuchaty niski samiec beta, w koszulce z kołnierzykiem, jąkający się i wycofany, może mieć na koncie miliony, bo wymiata na giełdzie albo w sprzedaży sześciokrotnie opakowanych produktami wtórnymi opcji hedgingowych. I nawet chce z
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 822 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.