Ona wszystko mówi lekarzowi
130
Problem kliniczny
Od ok. 2 m-cy zaczęła słyszeć głosy, było ich sześć – wymienia je wszystkie. Głosy miały charakter oskarżycielski, wulgarnie wyzywały jej i groziły. Zarzucały jej, że jest dziwką, ******, suką, że się puszcza. Starały się od niej wyciągnąć, czy ma klientów, czy uprawia nierząd, skąd ma pieniądze?
Gdy chciały wydobyć od niej jakieś informacje – zadawały cały czas to samo pytanie. O czymkolwiek pomyślała – głosy złośliwie to komentowały. Odgrażały się: mówiły, że chcą jej zniszczyć życie, doprowadzą ją do obłędu, zmawiały się, że zaraz przyjdą i spalą jej dom. Obawiała się, że mogą jej coś złego zrobić. Głosy mówiły: "co ty sobie myślisz"?! Masz wypierd… z miasta. Ty jesteś chora psychicznie. Masz *********ać do psychiatryka, już tam zostaniesz, nie damy ci w życiu spokoju."
Gdy starała się o dotację na działalność gospodarczą, mówiły: nie dostaniesz dotacji. Ogólnie ze wszystkiego co jej dotyczy się naśmiewają; mówi, że „mają z niej ramę” – czyli się śmieją.
Zabraniały spotykać się z jej chłopakiem, nakazywały zerwać z nim. Gdy się z nim spotkała – głosy były wyraźnie rozzłoszczone. Początkowo zapisywała obelgi, następnie zaczęła analizować głosy. Rozważa
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 130 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.