NPL a profilaktyka choroby meningokokowej.
17
Kolejna ciekawa przygoda w NPL.
Godzina 21:00, do gabinetu weszło czterech mężczyzn jednocześnie. Jeden z nich usiadł przede mną, pozostała trójka grzecznie stanęła za swoim przedstawicielem.
"Panie doktorze, bo my mieliśmy kontakt z osobą chorą na meningokoki i nam szef w pracy powiedział, że musimy od pana dostać receptę".
Zapytałem się o rodzaj kontaktu. Uzyskałem odpowiedź, że u nich w pracy po prostu jest osoba chora na meningokoki, a przynajmniej tak twierdzi ich pracodawca.
W tym momencie na biurku pojawił się wydrukowany e-mail z pracy, papierek ładny, z pieczątką firmy, podkreślone markerem słowo "meningokoki".
Jako, że pierwszy raz spotkałem się z taką sytuacją - zadzwoniłem do kierowniczki tego NPL - lekarki rodzinnej. Powiedziała mi, że panowie byli j
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 17 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.