Mysimba czyli ostatnia deska ratunku
125
Problem kliniczny
Nigdy dotychczas nie miałam problemów z wagą. Jadłam bezkarnie prawie wszystko i niekiedy w sporych ilościach. Lubię słodycze,ale jem sporadycznie, jem orzechy, owoce, unikam pieczywa(chociaż bardzo lubię). Zawsze byłam szczupła.
Od ponad pół roku stopniowy, niemal niezauważalny wzrost wagi. Wahania 2-3kg w dół i powrót. Usprawiedliwiam się, że klimakterium i że większość kobiet wtedy tyje. Ale ja mnie umiem siebie takiej zaakceptować i chyba nie chcę.
Nie wchodzę w sukienki typu ołówek, albo wchodzę na w
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 125 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.