Technologia autokształtowania wizerunku dobrego lekarza

8
Dobry lekarz - każdy chyba chciałby nim być. Takie określenie zaspakaja dwie ważne potrzeby: potrzebę poczucia własnej wartości i potrzebę posiadania pieniążków. Co do drugiej są jednak wyjątki bo bycie dobrym lekarzem przy jednocześnie antytalenciu biznesowym(wiem, brzmi okropnie) pieniążków nie gwarantuje. Jak to drzewiej bywało? Lekarze 1. Genetycznie obdarowani Tatuś lekarz profesor, dziadek lekarz profesor. Kariera była jasna i prosta. Sam słyszałem od kolegi "choćbym nic nie robił - za kilka lat habilitacja" To może troszkę przesada ale nie aż tak bardzo :) Nie o tym chcę porozmawiać 2. Szczur na wyścigu Takie niesympatyczne zapożyczone z korporacji określenie tych, którzy genów profesorskich nie mają więc by zyskać uznanie i wymarzoną specjalizację muszą walczyć ze szczurami takimi samymi jak oni. Potrzebna jest wazelina, twarde łokcie, twarda d pa. I cierpliwość. O tych też nie chcę rozmawiać. Zaintrygowała mnie soc
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 8 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.