ciekawy przypadek
Wczoraj miałam bardzo ciekawego pacjenta. Chłopiec lat siedemnascie i pół, przyszedł z mamą, cel wizyty skierowanie na nauczanie indywidualne.
Pacjent; Raczej niski, przysadzisty, ruchy niezgrabne, obecność nielicznych ruchów miowolnych i tików w obrębie twarzy i obręczy barkowej ale nielicznych. W pozycji siedzącej caly czas się kiwa. Poszturchuje mamę i ucisza ją, marszczy marsowo brwi, żeby zaznaczyć, że jest na nią zły. kiedy siedzi i mówi nieustannie przebiera palcami( nie proporcjonalnie dlugie i wąskie) . Ma wadę wymowy, sepleni, mowa nie wyraźna, lekko skandowana. Zdania raczej proste. Mówi, że ma głęboką dysleksję rozwojowią i problemy z matematyką, bo nie umie liczyć. "prawa półkula nie komunikaje z lewą". Chodzi do pierwszej klasy technikum informatycznego, ma osiem dwój ale uważa, ze jak będzie miał lekcje indywidualne to nadrobi, chce skończyć szkoł e i studia, być informatykiem, W poradni proponowali mu szkołę rzeżniczą, ale on nie jada mięsa bo się brzydzi. " Nie może być mięsa" Boi się psów, Mamy nie lubi, mama go drażni.
pytany o g
Ten post ma 40 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.