Konsylium24

na rubieży

5 lipca 2017, 17:18109
Od kilku lat prowadzę w poradni w mieście powiatowym kobietę z, nazwijmy to, Dziwną Bolącą Chorobą. Objawy nie wpisują się w żaden konkretny zespół neurologiczny, trochę z tego, trochę z tamtego. W badaniach też jej wychodzą Dziwne Wyniki, ni przypiął, ni wypiął. Obejrzałam ją już milion razy na wszystkie strony. Miała i to naprawdę porządną diagnostykę kardiologiczą, reumatologiczną, hematologiczną, okulistyczną. Wszystkie znane mi leki przeciwbólowe z drabiny analgetycznej, mniej lub bardziej specyficzne dla leczenia Dziwnej Choroby, przeciwpadaczkowe, przeciwdepresyjne, nic nie działa. Boli. Na początku choroby 2x pobyt w klinice neurologii. Coś tam pobadali, zlecili leki- wprawdzie nie wspięli się na wyżyny diagnostyczne, ale jak na początek całego procesu dgn było Ok. W trakcie kolejnych lat leczenia 2x pobyty na oddziale neurologii szpitala miejskiego- kontrolne badania, kolejne leki, wypuścili i dalej ma się bujać w poradni powiatowej. Równolegle, jak u mnie nie było terminów, chodziła czasem na wizyty do lekarza z tego oddziału, a ponieważ uczciwie o tym mówiła, nie miałam nic przeciwko. Doktor też włączał jej różne leki, ale nie pomog
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Komentarze (109)