Jestem zastraszana przez bylego pracodawce- dentyste z choroba dwubiegunowa

41
Witam Wszystkich, potrzebuje pomocy, a nie wiem, gdzie sie moge udac. Sprawa wyglada tak- po stazu wyjechalam do Irlandii i tam dostalam prace w polskiej przychodni. Pracowalam tam 2,5roku, najdluzej ze wszystkich dentystow, reszta rezygnowala wczesniej. Warunki pracy byly nieuczciwe, pracodawca (Polak) bardzo stresujacy. Na pewno bym tam dlugo nie wytrzymala, ale szef wyjechal z kraju po kilku miesiacach, "rzucajac nas na gleboka wode", jak to okreslil. Mielismy radzic sobie sami, a w razie klopotow "sprzeda klinike i nie wie, czy ktos inny bedzie nas chcial zatrudnic". Przyjmowalam pacj prywatnie i na tamtejszy NFZ. Kontrakt z NFZ byl na niego. On wyjechal, a kontrakt wyrabialam ja i inni przewijajacy sie lekarze. w 2015 HSE (tamtejszy NFZ) zrobil audyt i bylam wtedy sama. Kazal mi popoprawiac swoje karty, bo okazalo sie, ze nie mozna pisac recept w razie bolu, a ja tak pisalam, bo tak mi powiedzial na poczatku.. Popoprawialam wiec, bo odgrazal sie, ze nie wie, co mi zrobi, jak tego nie zrobie. Audyt poszedl zle, zabrali mu kontrakt i wisi nad nim grozba kary ok 100 000. Podobno bylo za duzo recept wystawionych. Ten NFZ jeszcze nie wie, ze go nie bylo i kazdy jego podpis jest sfalszowany (nie przeze mnie). W kwietniu 2016 odwazylam sie zmienic prace (on mi caly czas mowil, jak to jest zle w irl przychodniach i ja mu glupia wierzylam...) Mialam okres wypowiedzenia 2 tyg, on poprosil, czy zostane miesiac, zanim kogos nie znajdzie. Zgodzilam sie. Nie zaplacil mi za ten miesiac pracy, zatrz
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 41 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.