awantura/skarga w npl

118
sytuacja dotyczy skargi jaka wplynela na mnie w nocnej pomocy lekarskiej. Mianowicie nie pojechalem na wizyte domowa do "4,5 letniego dziecka z 40 stopniowa goraczka". Poinformowalem, ze to oni powinni przyjechac albo ew. wezwac pogotowie. Pan byl bardzo roztrzesiony bo on z drugiej czesci polski tutaj na wczasy przyjechal a teraz nie ma jak dojechac. Ponizej tresc skargi. Pani Dyrektor poinformowala mnie, ze mam odpowiedziec na pismie. Ponizej zamieszczam, takze moja propozycje odpowiedzi. Jesli macie cos do dodania to jestem otwarty na propozycje. Skarga (pisownia oryginalna): Skarga na odmowę udzielenia pomocy lekarskiej dla 4,5 letniego dziecka z temperaturą powyżej 40 stopni. W dniu 16.07.2017 roku o godz.12.34 zgłosiłem do Pogotowia Ratunkowego potrzebę pomocy medycznej dla dziecka z temperaturą powyżej 40 stopni. Udzielono mi porady podania Paracetamolu i zimne okłady oraz ponowny kontakt po godzinie od podania leku. Ponieważ po dwóch dawkach Paracetamolu i okładach temperatura spadła tylko o kilka kresek zgodnie z zaleceniem ponownie dzwoniłem do Pogotowia. Skierowano mnie do Nocnej Pomocy Lekarskiej gdzie dzwoniłem o godz. 13.47 i przyjęto zgłozenie wizyty lekarskiej. O godzinie 14.23 otrzymałem telefon osoby przedstawiającej się jako lekarz informującej mnie, że nie przyjedzie do dziecka bo ma jeszcze trzy wizyty.Mimo mojej perswazji, że dziecko jest na letnisku,w lesie,bez transportu, kilka kilometrów do najbliższej komunikacji-odmówił przyjazdu, odmówił podania nazwiska, pozostawił nas bez pomocy dla dziecka. Proszę sobie wyobrazić ja
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 118 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.