Realny koszt specjalizacji w Polsce

5
Tak przy okazji innego postu policzyłam ile musiałam wydać z mojej rezydenckiej pensji na swoje kształcenie. Tak się fajnie mówi, że rezydenci, uczniki takie, to i zarabiają jak ksjerka w biedronce. Ale jest gorzej. Policzmy, co trzeba, a co wypadałoby kupić wyłącznie aby normalnie pracować jako rezydent w Polsce (liczę dla anestezji, bo to znam z pierwszej ręki i liczę tylko co większe i niezbędne rzeczy, długopisy zawsze można wyłudzić od przedstawicieli): - stetoskop (150 - 200zł)- moje wytrzymaywały 2 lata średnio, bo jednak ciagle w użyciu, czyli liczmy 500 zł na całość rezydentury.
- przynajmniej jeden fartuch - 150zł (od szpitala dostałam jeden, którego nie mogłam nosić, bo albo miałam dobrane spodnie albo bluzę), realnie minimum dwa, liczmy 4 na całą specjalizację - 600
- podręczniki - wersja minimum dla anestezji to Pinnock (350)/Larsen(420)/Aitkinhead(400), moze oksfordzki (150). Wypadaloby Marino (270) z intensywnej. Liczmy łącznie 1000 zł za absolutna bazę. Kolejny 1000 przeznaczmy na 5-8 ksiązek tematycznych (np wentylacja, ból, położnictwo, dzieci itp itd)
- dojazdy na staże: do dużego ośrodka gdzie robiłam większość staż
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 5 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.