Pańcie z biura, czyli szpitalne kadrowe, księgowe i inne biurowe byty..

42

Witajcie, muszę to wyrzucić z siebie, bo jeszcze się nie otrząsnęłam... od rana.

Kilka dni temu zawiozłam pacjenta do innego szpitala. Bardzo fajny szpital, od lat słyszę o nim dobre opinie, pięknie położony itd. Po przekazaniu pacjenta zgadałam się z doktorem, że przydałby mu się ktoś na dyżury. Świetny gość, jego zespół też zrobił na mnie dobre wrażenie, więc pomyślałam, że spróbuję. No i zebrałam dokumentację i udałam się dzisiaj do BIURA.

I to, co tam przeżyłam pozostawi mi niesmak na długo.

Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 42 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.