uwikłana kobiecość
Pytanie jest adresowane najbardziej do ginekologów. Nie znam wszystkich faktów, muszę o niektóre dopytać, ale ponieważ ta pacjentka "chodzi mi po głowie", więc o niej napiszę.
Pacjentkę poznałam około 6 lat temu. Miała wtedy 21 lat. Przyprowadziła ja do mnie, lub raczej wskazała na mnie jej ciocia, która leczyla się u mnie juz wcześniej. Pacjentka miała już historię leczenia, półtora roku wcześniej przeszła cykl psychoterapii, trzy miesiące, w Ośrodku Nerwic. Z karty wypisowej przyjęta z powodu napadów lęku panicznego , wypisana w poprawie, bez lekow. Wkrótce po wypisie, zaczęły wracać objawy, początkowo się z nimi męczyła, ale po zerwaniu z chlopakiem, objawy tak się nasilily, że poszukiwała pomocy.
Kiedy dotarła do przychodni obraz objawowy wyglądał tak: w pełni zorientowana, sensorium czyste, kontakt logiczny i adekwatny. Zgłaszane skargi; uciążliwe zlewne poty i uczucie gorąca, lęk przed wystąpieniem takiego uczucia, unikanie miejsc publicznych. W skalach objawowych wysoki poziom lęku i depresji. Źle śpi, popłakuje, czuje się słaba, nie ma siły, zrezygnowała z nauki. Z chłopcem zerwała, ponieważ nadużywał alkoholu.
Jest dzieckiem alkoholika, matka też leczy się w tej samej poradni, ma objawy lękowo depresyjne, jest osobą z poczuciem skrzywdzenia przez życie, roszczeniową, łatwo się złości i irytuje, ma rosz
Ten post ma 102 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.