W co wierzycie....

123
Temat od tysięcy lat gorący, gdy religia szturmem zawojowała życie publiczne konkurując z polityką. W PRL sami partyjni, znaczy niewierzący, ale chrzest dzieciaka musiał być, czasem po kryjomu w innym mieście. Albo śluby.Młoda para bardzo partyjnych rodziców wprost po kościelnym składa wiązankę kwiatów pod tablica pamiątkową na rynku miasta koło prezydium.. O gustach się nie dyskutuje a o wierze można.Liczę na szczere do bólu wypowiedzi. Żeby ułatwić coming out można przyjąć formę wypowiedzi w stylu: "mój kolega z pracy to ..."
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 123 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.