AOS vs szpital
36
Od kilku lat pracuję tylko w AOS, kilka poradni w promieniu 5-70 km od domu, srednio wychodzi mi 110-120 godz. pracy w miesiącu, z dojazdami jakieś 135 h/m-c. Praca w poradni jaka jest, każdy wie. Nudno, monotonnie, papiery, 3 jednostki chorobowe na krzyż, ograniczenia w diagnostyce, brak interakcji z innymi lekarzami, brak motywacji do nauki. Ale też brak szefa i kadrowej, godziny pracy ruchome, od 9, a nie od 7.30, urlop bez problemów, noce we własnym łóżku, rękawów sobie nie wyrywam, bomisiostwo i jatylków opanowałam na tyle, że sporadycznie dochodzi do spięć, ryzyko błędu znacząco mniejsze niż w szpitalu. Nie jest to praca moich marzeń, bo brakuje mi trochę ludzi, trochę zabiegówki, trochę adrenaliny, mam wrażenie że zgłupiałam pisząc na przemian vicebrol z mianseryną, ale spokój i
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 36 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.