Skargi, zażalenia , donosy....

109
Zjawiska jak w tytule zdarzają się w naszej pracy często i stanowią istotny jej element.Nie znam osobiście tak dziewiczego doktora, żeby ktoś się na niego nie poskarżył. Wręcz ci co dają wszystkim wszystko i są za to kochani narażeni sa tym bardziej na skargę.Obdarowany traktuje gratisy jak standard, więc na wdzięczność nie ma co liczyć.Poza tym działa stara zasada: z wielkiej miłości wielka nienawiść. W pracy różnie bywa ze składaniem skarg. Statystyki i rozsądek podpowiadają , że za każda skarga na lekarza czai sie inny lekarz.Wystarczy powiedzieć o jedno słowo za dużo i zasiać nieufność na roszczeniowym gruncie a plony będą obfite. Jak sobie radzić ze skargami?Może tak jak pewien szef, który na sugestje rodziny , że zastanawiają się nad skargą na niego tubalnie podpowiadał: pisać , pisać , TYLKO BŁĘDÓW NIE ROBIĆ. Podobno działa.Warte spróbowania. Jesli jednak trafi sie mniej domyslny partn
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 109 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.