Oszukać przeznaczenie
Po poście o pacjentce - kłamczuszce @jerzyka pomyślałam, że i ja Was się poradzę..
Do mojego oddziału opieki długoterminowej złożyła wniosek pacjentka, której za wszelką cenę nie chcę mieć u siebie, gdyż byłam już jej lekarzem na internie i... kosztowało mnie to kilka wizyt w prokuraturze. Składała doniesienia kolejno na wszystkich, z którymi miała kontakt - w sumie lekarze i średni personel z czterech szpitali. I to ja rozpętałam tę spiralę absurdów na koszt podatnika. Tylko, że dotychczas miałam dyrektora, który zawsze był po naszej stronie i nie pozwolił robić z nas chłopców do bicia. Sam odpisywał na skargi do NFZ, starostwa itp. Teraz mam preziów, którzy widzą tylko słupki, a ta chora byłaby (teoretycznie na wniosku) dla oddziału żyłą złota - za pobyt płaciłaby dużo więcej niż przeciętny pacjent, gdyż ma przyznane wysokie świadczenia, a my zabieramy 70% bez względu na wysokość dochodu...
Pacjentka 65 lat, malarka z Warszawy. Ma córkę prawniczkę, która nie pracuje (renta),
Ten post ma 73 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.