Asystent rodziny

3
Mimo , że będzie coś o rodzinie post jest wolny od akcentów politycznych. Nie mam również żadnego konfliktu interesów:)))i nie waham się o tym rozpowiadać. Otóż przyszła do mnie znana pacjentka z zaniedbanej okolicy.Pacjentka też zaniedbana.Rodzina wielodzietna, słowem mówiąc miejscowym dialektem "z lokalnych slumsów".Pacjentka zainteresowana była leczeniem przeziębienia.Przy okazji zapytałem , vcczy aby nie przepisać -powtórzyć stosowane leki od nadciśnienia. "a nie", obruszyła sie pacjentka "od tego to mam asystentkę rodziny". I tak brutalnie poznałem , że coś takiego w ogól
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 3 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.