Mruczanki do USG.....i nie tylko.
36
Nie chodzi o dźwięki jakie wydają przy badaniu usg pacjenci/ chociaż te mogą być różne- od syczenia , poprzez naprowadzanie głosem, a na okrzykach zachęty lub dezaprobaty dla lekarza kończąc.Z grubsza mówiąc, ujmując temat za rogi , chodzi o różnego rodzaju odgłosy wydawane przez lekarza biegłego w sztuce sondowania.
Pół biedy , jak ograniczają się one do zdawkowych: no tak wiedziałem/ co wiedział . co wiedział pyta się w myślach pacjent,coś wiedział , czyli nieźle, lepiej wiedzieć , niż nie wiedzieć/.Inne częste półsłowka to:"hmmm"," musi pani schudnąć" i "no , no no".
Pół biedy jak lekarz gwiżdże, mlaska cmoka podśpiewuje.
Największą traumą dla leżącego pod sonda jest dialog wewnętrzyny lekarza prowadzony na głos jakby obok.
Z
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 36 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.