Pacjent z problemem spowodowanym przez alkohol - dwa oblicza...
Dzisiejszy dzień dwie - jak skrajnie różne - sytuacje!
Z rana "Pacjentka" (znana nadużywająca napojów wyskokjowych) wtacza się do gabinetu przed ciężarną głośno zaznaczając "byłam w kolejce wcześniej, ale na chwilę wyszłam!", powtarza to drugi raz patrząc na mnie usprawiedliwiająco się.
Jako że od 2 sekundy jej pobytu w gabinecie czuję "niskopółkową" ofertę Polmosu kwituję suchym "nie jestem motorniczym, nie znam się na kolejnictwie..."
(P): - "Ja powiem szczerze, bo po co będę kłamać... miałam rocznicę i nie byłam na kursie"
(Ja): - "Z kodem C albo wcale"
(P) (z dobrze udawanym niezrozumieniem na twarzy): "Słucham?"
(Ja) (zimno): "O zwolnienie chodzi?"
(P): "Tak..."
(Ja): "Tak jak powiedziałem - z kodem C lub proszę sobie uzasadnić nieobecność inaczej. chodzi o wczorajszy dzień?"
(P): "O wczoraj i dziś... Nie może być z kodem C bo ja KURS z UNII EUROPEJSKIEJ mam!"
Zbadałem, wpis w kartę "Pacjentka zgłosiła się z prośbą o wypisanie ZLA z powodu nadużywania alkoholu przez ostatnie dwa dni. W chwili badania z ust wyczuwalny zapch alkoholu, (tu reszta bad
Ten post ma 21 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.