Wezwanie do Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej - proteza na NFZ

84
Otrzymałam wezwanie do stawienia się u Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej i złożenia zeznań (na razie jako świadek) w sprawie leczenia jednego z moich pacjentów sprzed roku. Powiedzcie proszę czy mam się czego obawiać, czy niepotrzebnie wariuję z nerwów (to pierwsza taka sytuacja). Pacjent po 70-tce przyszedł zrobić nowe protezy na NFZ. Od początku pan był bardzo dociekliwy, żeby nie powiedzieć upierdliwy, ale okej - tak bywa u starszych ludzi, ja zawsze z uśmiechem i cierpliwością staram się wszystko tłumaczyć nawet po 10 razy jeśli trzeba. W toku 5 wizyt (nic na skróty) wykonałam wraz z technikiem protezy - górną częściową powyżej 8 b.z. i dolną całkowitą. Wizyty po kolei - wyciski anatomiczne, czynnościowy na łyżce indywidualnej dolnej, wzorniki i dobór koloru, proteza woskowa "ustawka" - tutaj pacjent podpisał w karcie że akceptuje, no i oddanie. W ciągu tych wszystkich wizyt ze strony pacjenta masa pytań, ale wszystkie wątpliwości rozwiewane na bieżąco zarówno przeze mnie jak i przez technika, który "asystował" przy kolejnych etapach (pani technik jest właścicielem gabinetu i samo laboratorium jest w gabinecie w osobnym pomieszczeniu). Pacjent głównie przede wszystkim chce nowe protezy "takie jak stare" noszone 8 lat, więc już starte i zużyte. Na wiz
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 84 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.