ujemna inteligencja emocjonalna Ppasa cz 1
61
Nieustannie pozostając poruszonym dialogami z Ikkoną (w pierwszej połowie jej zdania zrozumienie mnie sięgające wydawałoby się poziomu komórkowego, w drugiej jakiś całkowity kosmos zarzutów z innej galaktyki - i tak przez wszystkie wątki, przez całe konsylium), przytoczę kilka opowieści.
Ja wiem że diagnoza kosztuje, ale niech tam, może ktoś machnie ręką i powie "niech już będzie moja strata" i wyeksplikuje mi, a przy okazji społeczności K24.....
Weźmy pierwszy przykład:
NPL. Dyżur. Przychodzi pacjentka 41- letnia z zespołem bólowym mięśni szyi, wzmożonym napięciem, bólowym ograniczeniem ruchomości szyi, bez objawów ubytkowych neurologicznych, wszystko cacy, nie o tym w ogóle sprawa. Taka klasyka M70.
Badam, daję rp. Ona nalega na coś doraźnego w iniekcji, bo to, bo tamto, bo by poszła, a boli, dobra. Rytualny Ketonal, bo co innego?
Reakcja wazowagalna bo przecież żadne uczulenie, trochę zbladła, zasłabła, leży na ławce w poczekalni. Pielęgniarki robią cyrk, zadymę na całe ambulatorium.
Podchodzę, badam Strassendiagnose ma ta kobieta na twarzy, nerwica (i wagotonia) - a kto czytuje K24 ten wie że PPas nie jest skłonny do Strassendiagnose, nie lubi bez badań, a tu
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 61 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.