"większego chama nie widziałam"

250
wiem że Ikkona napisze że był to wyraz frustracji rozegrany zgrywą i prowokacją, po czym ten komentarz zbierze sześć-siedem plusów (nicki plusujących w zalakowanej opercie oddanej do mistrza gry, trafność 95 %, co wygrałem? ;-) NPL z dzieckiem tym razem. Znów kontekst medyczny nieważny bo typowe nic wokół wirusówki u dziecka, POZy i NPLe są tym zawalone. Ważny jest tryb rozmowy. Dziecko 8 letnie już zbadane szczegółowo. Od wejścia nabzdyczona matka i wspomagający wrogo-zimno-analitycznym spojrzeniem ojciec. On siedzi, ona stoi lub chodzi. Dziecko na leżance. Matka: "to z czego ten kaszel tak długo trwa?" PPas: "Ale o którym kaszlu mówimy? U syna mówiła pani że trwa tydzień" Matka: "No właśnie, dla mnie to jest długo". PPas: "Długo w znaczeniu odczucia czy że panią niepokoi?" Matka "No mówię że długo.." Ppas "Proszę pani, kaszlu tygodniowego nie nazwiemy długim". Matka (z agresją) "To jakim?" Ppas "Proszę pani. Odpowiadając na pani pogląd że tygodniowy kaszel jest kaszlem długim, nie daję prywatnego kontrpoglądu w imię utarczki sło
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 250 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.