Czy istnieje związek między religijnością,a nasileniem/zmniejszeniem objawów depresyjnych?
48
"Depresją,a religia i duchowość: implikacje dla psychoterapii"(praca opublikowana w "Nastrojach" Sanofi)
Dr Jacek Prusak SJ
Katedra Psychologii Religii i Duchowości, Instytut Psychologii Akademii Ignatianum, Kraków
"Literatura poświęcona depresji jest obszerna i nie sposób jej w tym artykule ani szczegółowo wskazać, ani całościowo omówić. Depresja jest jedną z najpowszechniejszych chorób cywilizacyjnych (z tendencją do wzrostu). Nie ma niestety jednej teorii dotyczącej jej etiologii i patomechanizmu, ani uniwersalnej koncepcji dotyczącej skuteczności jej leczenia1.
W pracy z pacjentami/klientami identyfikującymi się jako osoby wierzące (religijne) bądź zaangażowane duchowo depresja staje się dodatkowym wyzwaniem klinicznym zarówno w kontekście diagnozy, jak i procesu leczenia. Ze wszystkich bowiem zaburzeń psychicznych depresyjne zaburzenia nastroju są najściślej związane z powszechnymi doświadczeniami religijnymi czy duchowymi2, a zmagania z depresją stanowią często przejaw normatywnego kryzysu w wielu tradycjach duchowych.
Związki pomiędzy nastrojem depresyjnym a duchową walką czy rozwojem duchowym (także przekonanie, że osoba melancholijna obdarzona jest wyjątkowymi darami duchowymi) wskazywano już w starożytności. Różne religie różnie rozkładają akcenty, co wynika z różnego rozumienia genezy cierpienia jako przejawu ludzkiej kondycji3.
Wśród osób religijnych czy uduchowionych możemy więc obserwować różne postawy wobec depresji. Jedni postrzegają depresję jako oznakę choroby duchowej – jest ona wtedy wynikiem grzechu, słabej wiary, kary boskiej czy demonicznego oddziaływania. Inni w zaburzeniu nastroju widzą oznakę zdrowia duchowego – postrzegają objawy depresyjne jako dowód świadczący o wejściu w kryzys duchowy wskazujący na świętość lub bliskość z Bogiem. Jeszcze inni uważają depresję za doświadczenie o potencjalnie przemieniających skutkach – jest to choroba i nie jest ona pożądana, ale może stać się okazją do rozwoju duchowego, jeśli podejście do leczenia będzie właściwe4.
Każde z tych teologicznych ujęć depresji ma wpływ na proces pomocy psychologicznej czy psychoterapii. Bliski związek depresji z duchowością wynika także z faktu „zamazywania” granic pomiędzy depresją a normalnymi problemami życia, czyli z medykalizacji i psychiatryzacji życia codziennego. Depresja jest postrzegana jako cierpienie emocjonalne, które jest podatne – bardziej niż inne problemy psychiczne – na interwencje duchowe. Poza tym w cywilizacji euroatlantyckiej, będącej pod silnym wpływem tradycji judeochrześcijańskiej, istnieje „tradycja heroicznej melancholii”, czyli tendencja do spirytualizacji cierpienia.
Badania epidemiologiczne i kliniczne
Metaanaliza dotycząca relacji pomiędzy religią a depresją, przeprowadzona przez Smitha, McCullougha i Polla, uwzględniła wyniki 147 badań (większość z USA) przeprowadzonych na kohorcie 98 975 uczestników deklarujących się w większości jako chrześcijanie. Badacze ustalili istnienie małej, ale statystycznie znaczącej korelacji odwrotnej (r = -0,1) pomiędzy religijnością a objawami depresji z tendencją do wzrostu (r = -0,15), kiedy badani doświadczali znaczącego nasilenia czynników stresogennych. Przedstawiono hipotezę, że religijność/duchowość może być czynnikiem chroniącym przed skutkami stresu, a przez to redukującym objawy depresji5.
Systematyczny przegląd badań, porównujący metaanalizę Smitha i wsp. z innymi badaniami przeprowadzonymi między 1962 a 2010 r., dokonany pr
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 48 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.