Z wizytą na Narodowym

32
Lepiej późno niż wcale. czyli pierwszy raz byłem na meczu. Tzn mecz naszych Orłów. Bo jako dzieciek kilka razy trafiłem wraz z dziadkiem na mecze RKS Okecie. Pewnie grali ze Spoceni Bytom. Stadion w środku nie zrobił jakiegos piorunujacego wrażenia. Na pewno nie wieksze niz Coloseum albo teatr w Aspendos. Atmosfera też była jakaś letnia. Wszyscy sie do niej dostosowali. Łotysze wiedzieli, że lepiej z nami życ w zgodzie i na koniec dali sobie strzelić 2
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 32 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.