Pacjenci się denerwują, bo... z sanatoriów nie można wcześniej wyjeżdżać..

11

Gazeta Wyborcza lituje się nad losem biednej sanatoriuszki:

---------------------------------

Nie smakuje ci zupa w sanatorium? Smutno Ci z dala od domu? Masz dość, bo z łóżka wyszedł karaluch? I tak musisz odsiedzieć cały turnus. Bo wyjazd przed terminem to ucieczka, za którą trzeba ukarać pensjonariusza.

Pani Janina z Łodzi wyjechała do sanatorium w Inowrocławiu. Była zadowolona, bo na skierowanie nie musiała długo czekać. Tuż przed wyjazdem zorientowała się jednak, że końcówka turnusu obejmuje Wielkanoc. Postanowiła więc, że skróci kurację o kilka dni, żeby święta spędzić z rodziną. Proste? Oczywiście, tylko, że prawie niemożliwe.

W inowrocławskim sanatorium Oaza nim kobieta zdążyła spytać o możliwość skrócenia turnus, razem z plikiem dokumentów dostała do podpisania oświadczenie. Przypadkiem je przeczytała i zrozumiała, że ma kłopot. Bo kierownictwo Oazy chce, by każdy pensjonariusz dobrowolnie przyznał, że odsiedzi turnus do ostatniego dnia. Jeśli nie daj Boże wyjedzie, będzie to potraktowane jako nieuzasadniona ucieczka, za którą należy zapła

Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 11 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.