Zniesławienie czy swobodna krytyka? Lekarz przegrywa sądową batalię

11
Z portalu https://www.esculap.com/ "Lekarz z w Metzu, stolicy Lotaryngii, żądał usunięcia nieprzychylnych mu komentarzy w internecie. Sąd oddalił pozew, uznawszy, że nie przekraczają one... Jak podaje „Gazeta Wyborcza”, francuski psychiatra z zaskoczeniem odkrył w internetowym katalogu „Google my business” metryczkę zawodową zawierającą m.in. adres jego gabinetu. Zamieszczono ją bez jego zgody, a w dodatku stworzono możliwość wpisywania komentarzy internautów, które uznał on za „niestosowne”, a nawet „obraźliwe” i „zniesławiające”. W pierwszym odruchu chciał poprosić o usunięcie wpisów bezpośrednio ich autorów. Okazało się to niemożliwe, ponieważ wszyscy są anonimowi, nie mógł więc nawet zweryfikować, czy rzeczywiście byli jego pacjentami, czy raczej przypadkowymi internautami lub notorycznymi hejterami. Zwrócił się zatem do firmy Google o usunięcie wszelkich tego rodzaju wpisów pod jego metryczką. Krytyka bez możliwości repliki Firma jednak odmówiła. Adwokat jej francuskiego oddziału Sébastien Proust powołał
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 11 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.