Trochę uśmiechu na koniec tego smutnego dnia
Kilka żartów a propos różnych dyskusji o konfliktach na linii młodzi- starsi...
---------------------------------------------------
Dziadek stwierdził ze jego babcia słabo słyszy i postanowił pójść
skonsultować się z lekarzem, co moze na to poradzic. Lekarz stwierdzil:
- Aby moc cos poradzic muszę wiedziec jak bardzo jest to zaawansowane.
Niech pan to zbada tak, ze najpierw zada pytanie z odleglosci 10 metrow,
jak nie uslyszy to z 8 itd... i wtedy mi pan powie przy jakiej odleglosci
pana uslyszala.
Tak więc wieczorem babcia robi w kuchni kolację, a dziadek w pokoju czyta
gazetę i stwierdza:
- W sumie tutaj jestem akurat 10 metrow od niej, zobaczymy czy mnie
uslyszy.
- Kochanie! - wola - Co jest dzis na kolację?
Bez odpowiedzi. Zmniejszyl dystans do 8 metrow, wciąz zadnej odpowiedzi.
Zmniejsza do 6, 4, 2, az w koncu podchodzi staje tuz obok niej i pyta:
- Kochanie, co dzis na kolację?
- Toz szosty raz mowię, ze kurczak!
--------------------------------------------------------------------------
Starsi panstwo zatrzymali się w restauracji przy autostradzie na obiad. Po
posilku kobieta zapomniala zabrac ze stolika swoich okularow i
przypomniala sobie o nich jakies 30 kilometrow dalej. W drodze powrotnej
mąz wyzywal ją od najgorszych:
- Ty zapominalska glupia babo, przez ciebi
Ten post ma 3 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.