Konsylium24

WCZUJMY SIĘ PRZEZ W CHWILĘ W DRAMAT PILOTA, KAPITANA ARKADIUSZA PROSTASIUKA.

15 kwietnia 2010, 10:41383

Pierwszy pilot, kpt. Arkadiusz Protasiuk miał 36 lat, a np. w Stanach piloci tak ważnych osobistości w tym prezydenta mają średnio po 50 - właśnie dlatego, że min., że są też doskonale wyszkoleni w pilotowaniu, ale też są odporni na presję psychiczną związaną z przewożeniem tak cennego "ładunku". Im wizja potencjalnego odwołania pewno lata koło 4 liter. Poczujmy się chwilę jak kapitan Protasiuk. Z pokładu samolotu dochodzą głosy, "ląduj koniecznie, musimy dotrzeć na uroczystości, jak nie to - wiadomo: skandal międzynarodowy, i tak w napiętych już stosunkach z Moskwą.". Do kokpitu być może przyjacielsko zagląda prezydent: "Arek stań na wysokości zadania, wiesz jakie to dla mnie ważne, ważne dla Polski." Być może generałowie z pokładu dowcipkują: "bo Was kapitanie na baczność postawimy!" Do kokpitu może zagląda jego wysoki rangą przełożon

Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Komentarze (383)