WCZUJMY SIĘ PRZEZ W CHWILĘ W DRAMAT PILOTA, KAPITANA ARKADIUSZA PROSTASIUKA.

383

Pierwszy pilot, kpt. Arkadiusz Protasiuk miał 36 lat, a np. w Stanach piloci tak ważnych osobistości w tym prezydenta mają średnio po 50 - właśnie dlatego, że min., że są też doskonale wyszkoleni w pilotowaniu, ale też są odporni na presję psychiczną związaną z przewożeniem tak cennego "ładunku". Im wizja potencjalnego odwołania pewno lata koło 4 liter. Poczujmy się chwilę jak kapitan Protasiuk. Z pokładu samolotu dochodzą głosy, "ląduj koniecznie, musimy dotrzeć na uroczystości, jak nie to - wiadomo: skandal międzynarodowy, i tak w napiętych już stosunkach z Moskwą.". Do kokpitu być może przyjacielsko zagląda prezydent: "Arek stań na wysokości zadania, wiesz jakie to dla mnie ważne, ważne dla Polski." Być może generałowie z pokładu dowcipkują: "bo Was kapitanie na baczność postawimy!" Do kokpitu może zagląda jego wysoki rangą przełożon

Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 383 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.