WCZUJMY SIĘ PRZEZ W CHWILĘ W DRAMAT PILOTA, KAPITANA ARKADIUSZA PROSTASIUKA.
Pierwszy pilot, kpt. Arkadiusz Protasiuk miał 36 lat, a np. w Stanach piloci tak ważnych osobistości w tym prezydenta mają średnio po 50 - właśnie dlatego, że min., że są też doskonale wyszkoleni w pilotowaniu, ale też są odporni na presję psychiczną związaną z przewożeniem tak cennego "ładunku". Im wizja potencjalnego odwołania pewno lata koło 4 liter. Poczujmy się chwilę jak kapitan Protasiuk. Z pokładu samolotu dochodzą głosy, "ląduj koniecznie, musimy dotrzeć na uroczystości, jak nie to - wiadomo: skandal międzynarodowy, i tak w napiętych już stosunkach z Moskwą.". Do kokpitu być może przyjacielsko zagląda prezydent: "Arek stań na wysokości zadania, wiesz jakie to dla mnie ważne, ważne dla Polski." Być może generałowie z pokładu dowcipkują: "bo Was kapitanie na baczność postawimy!" Do kokpitu może zagląda jego wysoki rangą przełożon
Ten post ma 383 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.